cze 29 2014

List 5a


Komentarze: 0

                                                        Kwiatuszku !

Środa 03.05. Wczoraj oddałem do wysłania „zaległy” list do Ciebie. Otrzymasz go pewnie po niedzieli, ze względu na weekend stulecia. Napisałem także do siostry i Bogdana ( wysłałem mu talon ). Ciągle wspominam nasze widzenie i tęsknię za następnym. Być może, że sprawa widzeń trochę się skomplikuje, gdy wyczerpiesz urlop, ale twoja praca jest ważniejsza Skarbie. Zrobiłem Ci notatkę z medycyny, konkretnie o zawale serca. Czekam na nowe książki, które otrzymam dopiero jutro. Oglądałem ciekawy program o 209 rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja, a teraz kładę się do łóżka, bo zaraz zgaśnie światło. Jest 20.55.

Czwartek 04.05. Byłem u lekarza po przedłużenie leków ( tak co tydzień ) oraz z pewnym innym schorzeniem, niezbyt przyjemnym. Po obiedzie otrzymałem list od siostry i kartę z życzeniami, która pisze w imieniu „całej rodziny”. Siostra pisze mniej więcej tak: „wybieram się, mam mnóstwo zajęć, wszystko dobrze, źle się czuję „ itp. Swoją drogą te jej schorzenia to nie żarty. Siostra ma już swoje lata, i od wielu lat chorą wątrobę, serce słabe, wieńcówka na pewno zaawansowana, przyjmuje różne proszki bez kontroli, a nerwy ma bardzo stargane. I do tego pali jak smok. Myślisz, że jej mąż się tym przejmuje? Jemu jest dobrze tak jak jest.  Nie twierdzę, że on jest zły, ale ma wszystko na tacy. Kochanie, wiem, że moja siostra Cię lubi, przetłumacz jej jak możesz, żeby na serio wzięła się za siebie i zrobiła coś dla siebie, bo może być za późno. Aha, siostra pisze mi również o spotkaniu z Megi na rynku.  W mediach dużo ostatnio jest o eksmisjach na bruk, i o zaskarżeniu tej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego przez rzecznika praw obywatelskich. Ja jeszcze kiedyś „podziękuję”  Meguni za mieszkanko. Skarbie, być może otrzymam jeszcze jeden prezent od Megi, taki bardzo zły dla mnie i niejako „po czasie”. Jednakże, dopóki nie znam konkretów, nie chcę Cię martwić. Robię Ci notatkę o zestawie antykoncepcyjnym i czytam „ Bolesława Krzywoustego” Z.S. Pietrasa. Zobacz w spisie leków co to jest Nioxim.

Piątek 05.05. Wszystko co tutaj robię, to otoczka i zagłuszenie myśli, że Ciebie nie ma obok, że przez jakiś czas nie będziemy razem. Przystrzygłem trochę bródkę, ale powalczę z nią dopiero przed widzeniem z Tobą.

Sobota/niedziela 06/07.05. Nareszcie kończy się ten kolejny weekend po weekendzie stulecia. Czytam i nie czytam, śpię i nie śpię.  Momentami tracę rozeznanie co się ze mną dzieje. Budzę się w środku nocy, wydaje mi się, że tylko sięgnąć ręką, a będziesz Ty. Wyobrażam sobie, że tylko na chwilę wyszłaś do łazienki czy kuchni, że zaraz wrócisz …

Poniedziałek 08.05. Byłem u lekarza raz jeszcze, w związku z tą „nieprzyjemną” dolegliwością. Jutro ma mnie zbadać chirurg. Dostałem list od M. Balewendra, przebywa w zakładzie karnym w Siedlcach, odpisałem mu. Jestem przekonany, że ta przymusowa abstynencja dobrze mu zrobi ( tak jak i mnie ), tylko on jest w tej lepszej sytuacji, że jest „wolny strzelec”, a ja zostawiłem na wolności swój Skarb, za którym tęsknię. Mirek napisał mi, że zapadł wyrok rozwodowy z jego żoną. Skończyłem lekturę „Krzywoustego”, zrobiłem notatki, a teraz mam na tapecie „Kazimierza Wielkiego” autorstwa Jerzego Wyrozumskiego. Jeżeli dziś będę dobrze spał, to znaczy, że Bozio da mi jutro list od Ciebie. Tulę Cię.

Wtorek, 09.05. Spałem średnio, a więc szanse otrzymania listu od Ciebie oceniam na 50%, chociaż jest dopiero 7.43 rano, gdy to piszę. Byłem o 14 u chirurga. Diagnoza problematyczna, będą dalsze badania. 20.50. Dzień do kitu, bo bez listu od Ciebie. Tęsknię i jest mi smutno.

Środa   10.05. Hurra! Nareszcie list od Ciebie. Dzięki. Jest 19.10 więc dopisuje do mojego listu „kalendarium” od ręki, żeby Ci kochanie wysłać jutro odpis. Po kolei : co do widzeń z siostrą i siostrzenicą, nie ma sprawy. Siostrzenica obwarowana trojgiem dzieci, siostra schorowana, więc rozumiem ich sytuację. Co do mojego problemu alkoholowego, to ta przymusowa przerwa jest dla mnie szansą, aby po wyjściu nie zacząć od nowa. Co do ewentualnej przerwy w potencjalnej karze, będzie czas na to. Starzeję się z roku na rok, jak piszesz – to prawda. Trzymam za Ciebie kciuki co do komputera. Co do moich synów, mam trochę odmienne zdanie. Nie bardzo interesowali się moim losem, gdy Megi wywalała mnie na bruk, gdy spałem w noclegowni. Jeżeli im cokolwiek zależy, znajdą do mnie drogę kontaktu. Jeżeli chodzi o Megi, to jeszcze przez swoje dążenie do wywalenia mnie z domu, tak mi zaszkodziła, że to dopiero początek „czarnej serii”. O tym kiedy indziej. Wysyłam Ci talon na te rzeczy „gospodarcze”, podasz mi je na widzeniu, to znaczy za pośrednictwem funkcjonariusza, w reklamówce. Grzałka Kotek taka nie za duża, karty do gry „od dwójek”, a kalendarz obojętny. Pocztówki wybierz sama. Lusterko takie do golenia, z podstawką. Kochanie, jeżeli chodzi o widzenia, to zawsze możesz mieć przy sobie pieniądze, nie zostawiaj ich w depozycie, bo dyrektor zakładu karnego zezwolił, aby osoba odwiedzająca mogła w kantynie więziennej kupić tzw. Poczęstunek ( słodycze, owoce ). Całuję Cię mocno!      Kocham Cię – Szpak

Ps. Brawo! Moja Pani pamiętała o znaczku.

Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz