kwi 27 2015

List 1d


Komentarze: 0

                                                Witaj

Od 7 kwietnia jestem na wolności. Mimo propozycji rodzinki, przebywam w noclegowni Senior. Mam czysto, syto i nic mi nie brakuje. W wydziale lokalowym złożyłem wszystkie wymagane dokumenty o przydział lokalu poza kolejnością. Szanse są spore, ale finał odległy, bo będzie to lokal do remontu na mój koszt. Nie szukam towarzystwa dawnych kumpli. Nie znam alkoholu. Miałem jedno bardzo przykre spotkanie z Darkiem – Żyrafą, który zachował się po świńsku i nie chcę już go znać. Dysponuje rowerem, wiec jeżeli pogoda pozwala, jeżdżę w dalekie wycieczki. Uczę się wolności, odreagowuje miniony koszmar. W noclegowni mam błogi spokój i nareszcie porządkuje swoje kilkuletnie notatki z historii Polski. Ale głównym moim celem jest walka o uratowanie mojego syna. Nikt z wolności nie raczył mnie poinformować, że mój starszy syn od około dwóch lat ma problemy z amfetaminą. Dodatkowo żyje z 19-letnią dziewuszką, która jest w ciąży. Poczyniłem już wszystkie możliwe kroki aby przerwać ten diabelski taniec i mam już skromny sukces. Mam wielką prośbę. Jeżeli zechcesz, zadzwoń do mnie do noclegowni, najlepiej 9 – 15 godz. Jeżeli akurat mnie nie będzie, to powiedz osobie, która odbierze telefon, kiedy zadzwonisz ponownie. Bardzo chcę chociaż na kilka minut zobaczyć się z Tobą. Być może wybierasz się do miasta w jakiejś sprawie, to daj znać kiedy, a będę czekał. Niech to będzie za miesiąc lub dwa, ale niech będzie. Jeżeli telefon nie odpowiada Ci, to odpisz mi proszę, jak możemy się spotkać. Jest mi smutno, ale jestem optymistą co do najbliższych moich planów.

                                              Pozdrawiam Cię serdecznie                                             Szpak

Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz